
Ronja dostała dzisiaj list od Wielkanocnego Zająca. W nim było napisane (między innymi) że Røskva rozmawiała z nim o tym, że Ronja chce mu oddać smoczki i że bardzo by chciała mieć hulajnogę.
Z tego Ronja wydedukowała, że Røskva rozmawiała z Zającem u sąsiada, gdzie często się bawi z sąsiedzkim psem. Bardzo miłe, wielkie czarne bydlę.
Zebrała z tatą smoczki i poprosiła mnie żebym je zapakowała.
Kiedy się spytałam czy mamy iść je wysłać (myślałam na pocztę, oni by tam pomogli jej “wysłać” paczkę), Ronja powiedziała że idziemy ją położyć pod krzakiem u sąsiada. No to poszliśmy i położyła je sama pod krzakiem.
Jak wróciła do domu, hulajnoga już czekała na nią przed drzwiami…
Teraz zasneła. Prosiła o smoka parę razy, ale pogodziła się z tym, że już nie ma smoczków, bo je oddała Zającowi. Zobaczymy co będzie dalej.