Czwarta w nocy

Pranie wiruje w pralce, drugie czeka w łazience, Ronja je troszkę chleba, wypiła sok i siedzi na sofie. Chyba położę ją spać na sofie i sama się położę spać obok. Stroję choinkę. Ronja siedzi na sofie i ogląda Blaze. Biedna dziewuszka wymiotowała z przerwami (na szczęście długimi) już jakieś dwie godziny. Na mój szlafrok i sofę, do zielonej miski i na ostatku na nasze łóżko i pościel, bo jest zmęczona i chce jej się spać i myślała że już jej jest dobrze.
Może uda mi się ustroić choinkę do końca zanim uda mi się położyc spać.
This entry was posted in Fra det virkelige liv. Bookmark the permalink.