
I staramy się przeżyć to zamknięcie jak najlepiej. Tutaj z Lego. Ciągle stoi w dużym pokoju i Nord sobie co i raz wyciąga.

Ronja nie utrzyma długo koncentracji, ale wystarcza żeby pomalować kilka jaj. Kupiłam w Lidlu szklane jajka i farby akrylowe i się bawiłyśmy.

Upiekłyśmy też trochę ciasteczek. Staram się nie zwariować i szyć codziennie trochę.