Powolutku

Usiadlam do komputera i postanowilam, ze cos musze napisac. Dawno juz nie pisalam (Thomas pisal ostatnio) i cos trzeba, bo jakos tu nudno na stronie. Problem w tym, ze nie wiem co pisac. Jest pare rzeczy, które przydalo by mi sie przedyskutowac z sama soba na pismie, ale po dunsku nie moge za bardzo – bo diabli wiedza kto czyta. Wprawdzie nie daje adresu wszystkim i nie mozna go znalezc ot tak sobie, ale jednak. Ktos móglby dac ten adres jakims innym osobom a one moze jeszcze dalej. Wiec nic nie pisze. Znaczy, teraz pisze, ale po polsku chyba moge sobie pozwalac.

Posprzatalam dzisiaj troche. Podloga w kuchni jest normalnie dosc czysta, dzisiaj jej tylko dalam dodatkowo mycie para wodna, to wytrzyma znowu kawalek czasu. Jak popatrze na szmate po myciu podlogi i przypomne sobie jak ta sama szmata wygladala po myciu podlogi w Resen, to jest pieknie 🙂 Teraz jest tylko szara, tam byla czarna minimum trzy razy.

No. nie bede dalej gadac, jak nie mam o czym. Na razie – i trzymajcie sie.

This entry was posted in Fra det virkelige liv. Bookmark the permalink.